• Aneta Strzeszewska

LA LA LA...

Aktualizacja: kwi 24

#kołysankiniedzisiejsze #music #muzyka #radio #polskieradiodzieciom #muzykadladzieci #ciąża #dziecko #baby #babymusic #instadziecko #instamama #instatata #niemowle #noworodek #gordonki #martajędrzejczyk #soliton



Kiedy byłam w ciąży, mój ginekolog powiedział, że nie wiadomo na 100% co dziecko słyszy oprócz szumów. Oczywiście nie zaszkodzi mu śpiewanie czy słuchanie muzyki przez matkę.

Nie wgłębiałam się zbytnio w medyczną stronę zagadnienia. Ale wierzyłam w to, że dźwięki docierają do dziecka. Poza tym, muzykowałam w ciąży bo to lubiłam, lubię i będę lubić. Nawet w 9 miesiącu nagrałam kilka dźwięków w studio.

Czy zauważyłam coś specjalnego? Czy moje dziecko ruszało się w jakiś wyjątkowy sposób, gdy np. słyszało często śpiewaną przeze mnie piosenkę? Czy przyklejałam sobie do brzucha słuchawki 🍏 reklamując tym samym nowinkę technologiczną (jak pewna znana mama Dżoana😘)?

Nie.

A i tak muzyka towarzyszy nam każdego dnia. Gdyby nie ona, oszalałabym!



Nasuwa się pytanie:

Czemu po litaniach płaczu nie potrzebuję ciszy czy tzw. pustelni?

Ostatnio, na jednym z popularnych blogów, przeczytałam mądre zdanie:

,,Matka- nigdy sama, zawsze samotna”.

I tak jest. Myślę, że z tego powodu pod koniec 3 miesiąca życia Julka, przeszłam coś

w rodzaju spóźnionego baby-bluesa. Choć może to tylko moje fanaberie.

Tak czy siak, gdyby nie radio które jednak do mnie mówi, a ja nawet czasem mu

odpowiadam🙈, mogłoby być ze mną źle. Tzn gorzej niż jest teraz.



Nigdy nie byłam fanką TV do tego stopnia, żeby znać program telewizyjny na pamięć. Nigdy również nie zainstalowałam telewizora w sypialni. Chociaż uwielbiam kino i mam konto na Filmweb, to staram się oglądać to, co mnie interesuje a nie przypadkową telewizję- na zasadzie ,,aby coś grało''.

Gdy mogłam włączać TV kiedy tylko miałam czas i chęć, korzystałam czasem sobie z tego dobrodziejstwa technologicznego.

Docenisz jak stracisz- mówią. Prawda. Bo teraz są takie dni, że siedzę na tej macie z maluchem kolejną godzinę i pomimo wielkiej miłości i rozkoszy z przebywania z Julkiem, to oprócz ,,agugugu „ i ,,tititi” przez cały Boży dzień nie mówię, ani nie słyszę nic innego.



Efekt?

Aby usłyszeć nazwijmy to ,,normalną rozmowę'', kiedy Julek śpi w dzień (3 razy po 40 minut), odruchowo biorę telefon i chcę zadzwonić do kogokolwiek. Po chwili orientuję się, że ludzie są w pracy a znajome mamuśki może śpią… może karmią… może usypiają…

Uzewnętrzniam się więc w 54 wiadomościach i... biorę do ręki pilot od TV.

Zanim znajdę coś sensownego do obejrzenia, to Julek się budzi i dziękuję.

Wyłączam TV bo do 2 roku życia nie wskazane jest włączać go przy dziecku.

Tyle matka usłyszała mowy ludzkiej😳. Wracam więc na matę i dalej agugu…



Wtedy na ratunek przychodzi muzyka!

Do dziecka ponoć trzeba mówić. Ja mówię ale też śpiewam. Przy gościach albo tacie Koralika- mniej. Ale gdy jesteśmy sami to większość zdań zamiast wypowiadać - wyśpiewuję. Na jakieś proste melodyjki. Nic się nie rymuje, ale nie o to chodzi żeby się rymowało. Zauważyłam że Julek bardzo to lubi, a im większe interwały między dźwiękami czyli im bardziej się wydurniam, tym większą ma radochę.

Poza tym mamy już swoje ulubione piosenki . Przeróżne. Nie tylko z repertuaru dziecięcego chociaż one głównie przodują.


Każdego dnia korzystam z aplikacji Polskiego Radia, z zakładki- KOŁYSANKI. Co prawda odtwarzanych jest w niej w kółko 50 tych samych piosenek, to jednak często zbiera mi się na wspomnienia, gdy słyszę tam piosenki z moje dzieciństwa.

Chciałam, aby Kołysanki Niedzisiejsze wzbogaciły tę playlistę, ale one są ponoć nadawane tylko w audycjach🤔.



Tak czy siak, muzyka dziecięca czy niedziecięca gra i gra w zasadzie przez cały dzień. Julek jest nią wyraźnie zainteresowany, potrafi bawić się sam gdy słyszy dźwięki. A do tego jak jeszcze nucę to co słyszy w głośnikach - miodzio. Dziecka nie ma.

Poza tym zauważyłam że moje dziecko lubi głośno. Kołysanki też ale…

Przygotowując się do prób czy nagrań Reshki świadomie mogę napisać: ,,Dręmordę” .

Oddalam się od niego wtedy na pewną odległość- ale on wpatrzony we mnie potrafi godzinę słuchać ❤️❤️❤️.

Może on taki jest. Tata nauczył go usypiania przy utworze Majki Jeżowskiej ,,A ja wolę moją mamę”- wersja z Woodstock 2019!!!!!



Jeżeli jej nie słyszeliście to koniecznie posłuchajcie. Do kołysanki daleka droga, ale jak napisałam wyżej- tata tak dziecko wycisza. Efekt jest i to najważniejsze.

Muzyka każdego dnia towarzyszy nam w zabawach i w zasadzie jest podkładem słyszalnym cały czas.



Kiedy jej nie ma, widzę że Julek jest niespokojny. Początkowo szukałam przyczyn, mierzyłam gorączkę itd . Ale teraz już wiem, że on po prostu do muzyki się przyzwyczaił!

A że dla dzieci rutyna jest bardzo ważna bo porządkuje ich mały świat, stąd zamierzamy śpiewać i grać do końca świata i jeden dzień dłużej.

Popołudnia i wieczory są dla nas wszystkich trudniejsze niż czas w ciągu dnia.

Koralik marudzi bo zęby, bo zmęczenie, bo do taty bo do mamy bo sam nie wie czego chce. Ani spać ani 🤭. Więc...tańczymy! Czuję się wtedy jak po niezłym treningu.

Jestem ciekawa czy za 5-6 lat wrócę do tego postu i czy będą jakieś efekty tego muzykowania. Jeżeli stanie się tak, że Julek talent muzyczny odziedziczy po tacie

a sportowy po mamie, to może to niemowlęce muzykowanie wpłynie jakoś na niego.

Słoń nadepnie mu dzięki temu tylko na jedno jego ucho.

A już niedługo będziemy chodzić na GORDONKI które w naszej okolicy prowadzi super babeczka- Marta Jędrzejczyk. Polecam i podaję link dla zainteresowanych.


https://www.facebook.com/Gordonki-J%C3%B3zefos%C5%82aw-Piaseczno-i-okolice-102060491362382/


Póki co, sami się ,,gordonkujemy'' przy akompaniamencie gitary i grzechotek, które Julio głównie chce zjeść.


A teraz czas na autoreklamę. Ponoć dobrze się słucha tej płyty, więc zachęcam do słuchania i wydawania złotówek na nią w imieniu swoim i władz:) wydawnictwa Soliton

-którzy uwierzyli, że to co nagrałam ma sens .


❤️.


A Wy muzykujecie ze swoimi Maluchami?

DOŁĄCZ DO NASZEJ LISTY MAILINGOWEJ

© 2019 ANETA STRZESZEWSKA

  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram