• Aneta Strzeszewska

Bliskość.

#mama #dziecko #bliskość #rodzicielstwo #baby #mojewszystko


Często się zastanawiam jak to jest z tą potrzebą bliskości.

Patrzę na to trochę przez pryzmat dorosłych, ukształtowanych ludzi.

Jeden uwielbia dotyk i czułość, a drugi na spotkaniach zawsze siada w pewnej odległości. Jeden uwielbia łaskotki, drugi wtedy czuje, że ktoś wszedł w jego strefę komfortu.

A jak to jest z niemowlętami?

Przyglądam się temu już 8 miesięcy.



Wysłuchałam pewnego wykładu psychologicznego z SWPS, w których prelegent mówił, że płacz i śmiech to pierwsze zachowania przywiązywaniowe z jakimi dzieci się rodzą.

I że są różne dzieci... i jak dziecko ma dużą potrzebę bliskości to wykorzystuje swoje zachowania przywiązywaniowe do tego, aby ową potrzebę zaspokoić. Stąd jedne niemowlęta siedzą godzinę same na macie i bawią się zabawką, wystarczy że mama jest w zasięgu wzroku, a inne nie pozwalają odejść matce na metr od siebie. Uruchamiają wtedy zachowanie przywiązywaniowe - płaczą żeby matka wróciła, lub śmieją się - aby została.



Ok. Łatwo odczytać malucha. Jak ma sucho, jest zdrowy, najedzony i żadna metka go nie uwiera- a nadal marudzi, to znak że może chce się przytulić. U mnie zwykle tak jest.

A ile razy słyszymy ,,Tak nauczyłaś- tak masz!”????? Czy to, ile nosimy i przytulamy ma faktycznie realny wpływ na nazwijmy to ,,wielkość'' potrzeby bliskości?

Czy dziecko ją w większości dziedziczy?



Koralik ma różnie. Czasem dzień taki, że dorośli wokół niego (oprócz wiktu i opierunku) są zbędni, a czasem dzień muczenia i nie mogę nawet iść do... nigdzie nie mogę iść🤷‍♀️.

Czy ja go jakoś uczę tego? Hm...

Przez większość dnia jestem z nim sama. Julek śpi tylko 2 razy dziennie po 40-60 minut.

W związku z tym często bawi się sam- lecz ja jestem w pobliżu.

Czy to tak się stało- bo on taki jest?Czy -bo ja tak nauczyłam?

Są czasem dni, kiedy nie mam szans żeby się ogarnąć, ubrać... o makijażu nie wspomne.

I to nie zawsze jest spowodowane ząbkowaniem...

Pewnie ile MAM tyle zdań na ten temat. Przyznam, że mało na ten temat czytam. Staram się słuchać i obserwować swoje dziecko.

To chyba klucz do przysłowiowego sukcesu... do którego mi jeszcze nadal daleko:)



DOŁĄCZ DO NASZEJ LISTY MAILINGOWEJ

© 2019 ANETA STRZESZEWSKA

  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram